Równowaga między produkcją a zdolnością produkcji, czyli dobry weekend
with Brak komentarzy

Nowy projekt pochłonął mnie tak bardzo, że zajmowałam się nim w każdej wolnej chwili. Zrezygnowałam z wyjść na miasto, odpoczynku, sportu. W końcu zmęczyłam się do tego stopnia, że projekt poleciał w kąt na parę miesięcy. Stephen Covey powiedziałby: nie … Read More

Świąteczna chciwość
with Brak komentarzy

Przemykałam wczoraj przez centrum handlowe i wzrok mój przykuł widok stoiska z choinkami. Zaczęło się. Mam wrażenie że komercyjny wybuch bożonarodzeniowego szaleństwa przesuwał się od paru lat w stronę jesieni, aż osiągnął nieprzekraczalną (póki co) granicę Zaduszek. Ledwo ostatnie znicze znikną … Read More

Co ma mydło do nauki języka? Czyli o magii codziennego działania.
with 2 komentarze

Kiedy ty tyle tego napisałaś? Widzę, że mam spore zaległości – wytrzeszczył oczy M. na widok długiej listy postów na blogu. Oto magia codziennego działania. Wielkie projekty, monumentalne dzieła, powieści-cegły robią wrażenie i budzą podziw publiczności, ale autorów stojących u … Read More

O mocy języka czyli dlaczego „byłoby fajnie” nie działa.
with Brak komentarzy

Są takie dni, że nie jest w stanie mnie dobudzić nawet mocna kawa z mlekiem kokosowym. Nie, żebym pijała na co dzień kawę z mlekiem kokosowym – zwykłe się skończyło, więc w desperacji wygrzebałam z dna szafki karton zakupiony pod … Read More

O stabilizacji
with Brak komentarzy

Większość ludzi szuka w życiu stabilizacji – większej lub mniejszej. Ja na pewno odczuwam potrzebę posiadania stałego gruntu pod nogami. I wszystko jest w porządku, dopóki potrzeba stabilizacji nie stanie się celem samym w sobie, ostateczną przystanią. Kurczowe trzymanie się … Read More

Nawyki fundamentalne. I dlaczego tak trudno uczyć się na cudzych błędach.
with Brak komentarzy

Przypomniało mi się wczoraj, że blisko rok temu napisałam artykuł, zgłaszając się do konkursu na stypendium Pani Swojego Czasu. Stypendium nie wygrałam, ale skorzystałam ze zniżki na zakup kursu „Zorganizuj się w 21 dni” czy jakoś tak. Kurs, który kupiłam … Read More

Jak codziennie zjadam swoją żabę (a przynajmniej próbuję)
with 2 komentarze

Pisałam (przed)wczoraj* o tym, że wcielanie w życie każdego, nawet największego projektu, zaczyna się od rozłożenia go na małe, wykonalne kroczki. I o tym, że te kroczki rzadko są na tyle atrakcyjne, żeby człowiek miał dziką ochotę rzucić się natychmiast … Read More

Ile żab mieści się w projekcie? I dlaczego trzeba je jeść?
with Brak komentarzy

Czy zauważyłeś dziwną właściwość projektów – na etapie pierwszego planu, szkicu, masz ogromy entuzjazm do działania, a kiedy przychodzi do żmudnej realizacji poszczególnych kroków, odsuwasz je od siebie jak oślizgłe żaby, chwytając się w zamian wygodnej rutynki? Prawdopodobnie dotyczy to … Read More

Częstochowa na Zaduszki
with Brak komentarzy

Ciąży głowa do poduszki W taki dzień jak te Zaduszki. Krople deszczu tłuką w rynny. Sen czy jawa? Stan jest płynny. I myśl jedna w mózg mnie kole: Deszcz rozcieńcza silną wolę. Budzik znów nachalnie dzwoni – Milknie pod ciężarem … Read More

Jesienna deprecha? Dziękuję bardzo, postoję.
with Brak komentarzy

Podświadomie planowałam tego ranka ponarzekać na zmianę czasu (ciemno po 16, wyszłam wczoraj z pracy i już noc itp. Itd.), ale dzisiejsze piękna pogoda nieco zbiła mnie z pantałyku. Powietrze klarowne jak kryształ, oślepiający blask słońca, taniec wróbli na parapecie … Read More

Pułapka inspiracji.
with 2 komentarze

Rok temu, kiedy zaczynałam Latającą Szkołę, na słowo „inspiracja” reagowałam alergicznie. Wydawało mi się egzaltowane, przesłodzone, ckliwe. Ciepłe kluchy. „Ach, to takie inspirujące!” – powtarzały chórem dziewczyny po wysłuchaniu kolejnej historii, a ja patrzyłam sceptycznie z boku i czułam się … Read More

Historia pewnego biurka czyli o potężnym wpływie przestrzeni na produktywność i zadowolenie człowieka.
with 2 komentarze

W końcu, po latach tułaczki, zyskałam swoje własne miejsce do pracy! Jest miniaturowe, ale przemyślane, poukładane – nareszcie mam wszystkie swoje zeszyty pod ręką – i maksymalnie funkcjonalne. A w dodatku śliczne, prawda? Moje biurkowe wygnanie zaczęło się 7 lat … Read More

1 2 3 4 5 6

Sprawdź moje patenty na rozciąganie czasu!