Czas próby

with 2 komentarze

Listopad jest w tym roku klasyczny: mgła, szarość, beznadzieja.

W powieści romantycznej pogoda podążała za uczuciami bohatera. Czuję się ostatnio, jak bym czytała romantyczną powieść, której bohaterami są moi przyjaciele.

Wielu z nich przechodzi ostatnio ciężkie chwile. Choroby, zły stan zdrowia bliskich, wypalenie, problemy z dziećmi, sypiące się plany, zwątpienie w sens działań.

Jak ujęła to jedna z ciężej doświadczonych przyjaciółek „cholerny czas próby”.

Stoję z boku i gryzę palce z bezsilności.

Uwielbiam pomagać przez działanie: załatwiać, wykonywać odpowiednie telefony, dostarczać rozwiązania.

Ale co robić, kiedy nie można zrobić nic – tylko po prostu być, stać obok, wysłuchać? Cholernie to trudne.

Myślę o Was ciepło.

2 Responses

  1. annairam
    | Odpowiedz

    Na te szare dni polecam małą książeczkę „Słoneczne promyki życia-dobrze ci zrobią” – a oto komentarz do niej cytuje – ” Nie raz trudno nam przychodzi kochać życie,takim jakim jest.Przy tym szczęście ukryte jest w szczegółach:w przyjaznym geście,serdecznym podaniu dłoni,w uśmiechu obcego na ulicy.Wypełniają one serca bogactwem,zapalają światło miłości i człowieczeństwa.Każą przyjmować każdy dzień jako dar. Wraz z pełnymi zadumy fotografiami Wernera Richnera ,teksty Phila Bosmansa zapraszają,by się zbliżyć do tych rzadkich godzin szcześcia .”

    • Olga
      | Odpowiedz

      Hej annairam! Co do zasady zgadzam się z autorami książeczki w całej rozciągłości. Czasem tylko ciężko o tym pamiętać, kiedy się piętrzą przeciwności. Ale, jak śpiewała stara dobra Budka Suflera „po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój”. Pozdrawiam ciepło! 🙂

Leave a Reply