Czas nas uczy pogody czyli na rowerze po śniegu

with Brak komentarzy

Pierwszy śnieg w tym roku!

Przeczytałam przed chwilą u Orbitowskiego, ze zwracanie uwagi na pogodę wiąże się z wiekiem. W młodości pogody się nie zauważa, po prostu robi się swoje, a ona jest obok.

Doba z gumy: czas nas uczy pogody. Pierwszy śnieg na balkonie, w tle ośnieżone drzewa

Ja w takim razie jestem stara od dawna. Odkąd pamiętam, chmurny dzień napełnia mnie melancholią, a słońce wyzwala energię i chęć działania.

Sobota była wyjątkowo słoneczna, więc mimo w porywach trzech stopni, wskoczyliśmy na koń i pojechaliśmy do lasu.

Odkrywaliśmy stare kąty - po tych lasach snuliśmy się na początku mojej warszawskiej kariery, kiedy to zlądowałam w gocławskim mieszkaniu M. z całym życiem upchanym w jednej walizce.

Potem rozpoczęliśmy wędrówkę ludów po stołecznych dzielnicach i leśne ścieżki Wawra, Radości i Otwocka zamieniliśmy na kampinoskie bagna, wille Podkowy Leśnej, piachy Lasku Bródnowskiego.

Teraz historia zatoczyła koło i znów eksplorujemy wschodnie rubieże.

Przypominaliśmy sobie dawno zapomniane elementy pejzażu, gdy na ścieżce spotkaliśmy psa, którego pan znikał właśnie za zakrętem. Pies był spasiony, z błyszczącą sierścią, nastawiony bardzo przyjacielsko, więc się z nim pobawiliśmy. Kiedy wsiedliśmy na rowery, odprowadził nas do ogródków działkowych i zniknął w altance, gdzie czekał na niego starszy pan.

Zdębieliśmy. Fragment ścieżki przed wejściem był równiutko wygrabiony, wejście na ogródek schludne, ozdobione portalem. W tle grało cichutko radio.

Bezdomny na ogródkach działkowych pieczołowicie urządził swoje królestwo: starannie ogrodził altankę, rozbudował ją  i przystroił. Wykorzystał do tego celu stare bannery, opony, sztuczne kwiaty, maskotki.

Przedmioty, które przedstawiciele wyższych warstw, beztrosko walnęli do rowu, kiedy przestały im być potrzebne. Możliwe, że w podobny sposób bezdomny dorobił się również psa.

Starszy pan oswoił sobie kawałek lasu i tu mieszka, a ludzie, którzy zapewnili mu materiały budowlane i materiał na przyjaciela, zapewne uważają go za wrzód na zdrowym społeczeństwie.

PS

A co z pierwszym śniegiem i jego wpływem na nastrój? We mnie budzi zawsze dziecięcą radość.

Słuchałam kiedyś jednym uchem wywiadu z Grażyną Łobaszewską, wykonawczynię piosenki „Czas nas uczy pogody”. Zwierzyła się, że pierwsza wersja refrenu, którą przyniósł jej Jacek Cygan brzmiała „Na rowerze po śniegu”.

Pogoniła Cygana, mówiąc, że to jest głupie, wszak rowerem po śniegu się nie jeździ i ona tego śpiewać nie będzie.

Cygan postarał się bardziej i powstał hit. Ale ja się z Łobaszewską nie zgadzam i zaraz wskakuję na koń.

Leave a Reply