3 postawy życiowe: sikorki, Jacka i moja

with Brak komentarzy

Też tak macie czasem, że ciążenie w łóżku osiąga 3g? Dziś jest ten dzień. Mimo słońca za oknem, po prostu nie mogłam się podnieść!

 

3 postawy życiowe - sikorka w oknie na kulce tłuszczu z ziarnami

Byłam wczoraj pobębnić w sali prób i po skończonych ćwiczeniach zagadałam się z jej właścicielem. Okazuje się, że człowiek, który wygląda, jakby był tam od zawsze, założył ten biznes mniej więcej w czasie, kiedy się sprowadziłam do Warszawy, jakieś 7 lat temu. Wcześniej robił coś zupełnie innego. I nie wiadomo, czy wkrótce też się nie będzie musiał przebranżowić, bo na poprzemysłowy teren w dobrej lokalizacji ostrzą sobie zęby deweloperzy.

Informacja o dacie ważności salki prób chlasnęła mnie w twarz, ale Jacek sprawiał wrażenie spokojnego: „Zawsze sobie jakoś radziłem to i teraz sobie poradzę”. Zazdroszczę mu tego spokoju.

Sama łapię się na myślach typu: powinnam być już zawodowo w takim a takim miejscu. A właściwie to dlaczego nie pracuję w biurze architektonicznym, skoro skończyłam architekturę? (To pytanie jest retoryczne – doskonale wiem, dlaczego nie pracuję w biurze. Płacili kiepsko, nie dawali stałej umowy, a nadgodziny były normą.)

Z jednej strony wiem, że czasy stabilnych, liniowych karier, dawno odeszły w siną dal z domieszką czerni, ale jakiś mieszczańsko poukładany, osadzony w normach społecznych fragment mojej duszy (tak, mam taki!) piszczy, że powinnam mieć plan na 20 lat do przodu. Fragment ten uaktywnia się zwykle po rozmowie ze znajomym, który skończył medycynę, a teraz pracuje jako lekarz.

Jakoś zapomina (fragment) o fakcie, że znajomy ów, zanim dobił do medycyny, studiował 3 lata na robotyce, a jeszcze wcześniej przygotowywał się wraz ze mną do egzaminów na architekturę. Czyli rozchwianie decyzyjne odpracował w młodości.

Fragment zupełnie nie dostrzega również faktu, że świat się zmienia dosyć dynamicznie i zmiany te niosą ze sobą tyleż zagrożeń, co możliwości. Można się skupić na pierwszych i biadolić. Można też, jak Jacek z salki prób, zacząć korzystać z tych drugich.

Sikorka mi zagląda do okna i przypomina o życiowych priorytetach. Chyba już czas kupić jakąś kulkę 3 ziarna i powiesić na balkonie.

 

Leave a Reply